- Strona główna
- Pierwsze wrażenia
- The Expanse: Osiris Reborn
- The Expanse: Osiris Reborn - pierwsze wrażenia IGN France z Gamescom 2026
The Expanse: Osiris Reborn - pierwsze wrażenia IGN France z Gamescom 2026
W skrócie
IGN France przetestowało trzydzieści do czterdziestu minut The Expanse: Osiris Reborn na Gamescom 2026 w misji infiltracyjnej, która przerodziła się w chaos. System walki jest solidny z satysfakcjonującym feedback'iem spustników i designem poziomów, który zmusza do ciągłego poruszania się, ale faza infiltracji cierpi na brak wolności, a obiecane wybory RPG na tym etapie pozostają niewidoczne.
Trzydzieści do czterdziestu minut z padem w rękach na jednej, unikalnej misji, przygotowanej specjalnie na potrzeby dema Gamescom: infiltracja bazy Protogenu, ekstrakcja, która przeradza się w chaos, i niezniszczalny mutant depczący po piętach. Taki format udało się przetestować dziennikarzowi IGN France w The Expanse: Osiris Reborn. Dominujące uczucie po wyjściu z kabiny testowej: system walki trzyma poziom, reszta wciąż wymaga weryfikacji.

To, co działa najlepiej, to przede wszystkim odczucia na spuście. Headshoty snajperką wychodzą bez wysiłku, sterowanie odpowiada dobrze, a level design nieustannie zachęca do ruchu: przemykanie z jednej osłony do drugiej szybko staje się odruchem, tym bardziej że otoczenie ulega zniszczeniu pod ostrzałem i nikt nie może się długo chować. Wydawanie poleceń towarzyszom zdaje się dodawać przyjemną warstwę taktyczną - można ustawić swojego towarzysza wyspecjalizowanego w eksplozjach, wskazać cel, wykorzystać gadżet w postaci drona lub wieżyczki. Nic nadzwyczajnego na papierze, ale wykonanie jest czyste, a balans wydaje się uczciwy: ani zbyt trudny, ani zbyt łatwy, zwierza się dziennikarz.

Klimat The Expanse również dobrze się przenosi, ten przyziemny, niemal brudny ton, w którym infiltracja bardziej przypomina rozgrywkę frakcyjnych intryg niż efektowną misję szpiegowską. Owlcat oddaje to poprawnie, z dopracowaną reżyserią i scenariuszem, który stopniowo buduje napięcie.
To, co niepokoi: faza infiltracji poprzedzająca walkę jest prowadzona za rękę aż do granic karykatury, ze wskaźnikiem zadania do podążania bez żadnego prawdziwego pola manewru, a IGN precyzuje, że zaczynała się już wyraźnie dłużyć, zanim akcja przejęła stery. Dziennikarz chciałby też zobaczyć dialogi i wybory rozgałęzień narracyjnych, całkowicie nieobecne w tym fragmencie gry - trudno bowiem ocenić obiecywany aspekt RPG na podstawie samej strzelaniny, nawet udanej.

Werdykt tymczasowy: dobrze zapowiada się od strony gunplayu i budowania klimatu narracyjnego, ale cały aspekt gry fabularnej - dialogi, wybory, konsekwencje - pozostaje czarną skrzynką. Do potwierdzenia na dłuższą metę, i na czymś innym niż zmontowane co do milimetra demo.
Udostępnij ten artykuł
Czego najbardziej się obawiasz w The Expanse: Osiris Reborn?
Najczęstsze pytania
Jak długo trwa demo testowana na Gamescom?
Jak działa system towarzyszów?
Jaki jest główny zarzut wobec tej demo?
Czy atmosfera The Expanse jest dobrze oddana?
Czy walka jest naprawdę przekonująca?
Najważniejsze informacje
- System walki działa dobrze: płynne strzały w głowę ze snajperki, reaktywne komendy, niszczenie dekoracji, które zmuszają do przegrupowania się.
- Zarządzanie towarzyszami dodaje prawdziwą warstwę taktyki poprzez inteligentne ich pozycjonowanie i wykorzystanie ich specjalistycznych gadżetów.
- Atmosfera The Expanse sprawdza się dobrze, praktyczna i ziemista, daleko od błyszczącego space opery, z dbałą reżyserią.
- Infiltracja poprzedzająca walkę jest zbyt dyrygeńska, ze wskaźnikiem misji do śledzenia bez rzeczywistej swobody działania.
- Strona RPG - dialogi, wybory narracyjne, znaczące rozgałęzienia - pozostaje czarną skrzynią w tej scenaryzowanej demo.
Powiązane zapowiedzi
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy i zabierz głos!
Android
iOS
Mac
Meta Quest 3
Nintendo Switch
Nintendo Switch 2
PC
PlayStation 4
PlayStation 5
PS VR2
Steam Deck
SteamVR
Xbox One
Xbox Series