- Strona główna
- Pierwsze wrażenia
- Rhythm Paradise Groove
- Zapowiedź Rhythm Paradise Groove: kultowa seria powraca, ale czy formuła wciąż smakuje tak samo? Zbliżenie na pierwsze wrażenia TheGamer
Zapowiedź Rhythm Paradise Groove: kultowa seria powraca, ale czy formuła wciąż smakuje tak samo? Zbliżenie na pierwsze wrażenia TheGamer
W skrócie
Rhythm Paradise Groove w końcu triumfalnie powraca na Switcha z ponad 80 minigrami muzycznymi wiernymi duchowi serii. TheGamer potwierdza, że Nintendo nie straciło ani muzycznego zacięcia, ani poczucia absurdu, w szczególności dzięki nowemu trybowi Beatspell, rytmicznemu mini-RPG oferującemu niezwykłą swobodę rozgrywki.
Czekaliśmy na to latami: Rhythm Heaven Groove oznacza wreszcie powrót sagi Nintendo na Switchu, a po chwili grania TheGamer potwierdza, że studio nie straciło ani swojej muzycznej żyłki... ani zamiłowania do absurdu!
Struktura pozostaje wierna DNA licencji: w programie ponad 80 muzycznych minigier o minimalistycznym sterowaniu - często jeden przycisk, czasem dwa - gdzie wszystko opiera się bardziej na waszej zdolności odczuwania tempa niż na śledzeniu wzrokowym. Animacje są celowo proste (choć czasem mimo wszystko bardzo stylowe, na modłę kreskówek), a wszystko rozgrywa się w precyzji: każde mrugnięcie okiem, każde uderzenie i każdy ruch kamery to podkreśla, precyzuje dziennikarz. Gdy tylko pad znajdzie się w dłoniach, człowiek łapie się na kiwaniu głową i uderzaniu w rytm: bardzo szybko liczy się już tylko beat.

Najbardziej znaczącą nowością jest tryb Beatspell, rytmiczne „mini-RPG” o niewinnym wyglądzie fantastycznego questu „w stylu StreetPass Quest”, wsunięte jednak pomiędzy dwa przewrotne duchy Rhythm Paradise: wcielamy się w nim w bohatera przeżywającego turowe pojedynki z ekscentrycznymi potworami, z tą różnicą, że każde zaklęcie czy pułapka zostaje rzucona poprzez uderzenie w odpowiednim momencie na linię basu. Im lepszy wasz timing, tym większe obrażenia, a idealne trafienia zostają zarezerwowane dla perfekcyjnego wyczucia czasu.
Dziennikarza TheGamer zafascynowała swoboda pozostawiona graczowi: zaklęcie można rozpocząć na dowolnym uderzeniu taktu, wykonywać kilka zaklęć pod rząd bez kary i tworzyć własny flow, o ile pozostaje się zgranym z rytmem. Rozdziały są oceniane na podstawie czasu potrzebnego na ich ukończenie, trafień krytycznych oraz pozostałych punktów życia, co od razu daje ochotę na powtórkę, by wyszarpać jedną gwiazdkę więcej. Dodajcie do tego lokalny multiplayer do czterech osób w niektórych grach, a Rhythm Paradise Groove już teraz rysuje się jako jedna z głównych propozycji katalogu Switcha dla wszystkich, którzy lubią, gdy game design gra na cztery czwarte. Nie możemy się doczekać pełnej recenzji i premiery gry!
Udostępnij ten artykuł
Czy jesteś entuzjastycznie nastawiony/a do Rhythm Paradise Groove?
Najczęstsze pytania
Jak gra się w Rhythm Paradise Groove?
Czym jest tryb Beatspell?
Jaką swobodę oferuje rozgrywka w Beatspell?
Czy gra oferuje tryb wieloosobowy?
Najważniejsze informacje
- Ponad 80 minigier muzycznych o minimalistycznym sterowaniu, opartych na wyczuciu rytmu, a nie na warstwie wizualnej
- Tryb Beatspell rewolucjonizuje formułę dzięki systemowi turowych pojedynków z potworami, opartemu w całości na rytmie
- Gracz ma dużą swobodę: może rzucać zaklęcia w dowolnym takcie i tworzyć własny muzyczny flow
- System progresji opartej na gwiazdkach oraz tryb multiplayer lokalny do czterech graczy zapowiadają wysoką grywalność
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy i zabierz głos!
Android
iOS
Mac
Meta Quest 3
Nintendo Switch
Nintendo Switch 2
PC
PlayStation 4
PlayStation 5
PS VR2
Steam Deck
SteamVR
Xbox One
Xbox Series